
Pamiętam to jak dziś. Byłem u znajomych na domówce, jakieś kilkanaście lat temu. Nagle zza kanapy wyjechał mały, czarny dysk i zaczął metodycznie jeździć po podłodze. Wszyscy zamilkli. Co to jest? Patrzyliśmy jak zahipnotyzowani na to małe urządzenie, które po cichu wciągało okruchy po chipsach. To była magia. Czysta magia i technologia w jednym. Wtedy ani przez chwilę nie zastanawiałem się, skąd to się wzięło. Nie myślałem o tym, kiedy powstał iRobot, kto za tym stoi i jaką drogę przeszła ta firma, żeby ten mały cud techniki mógł sprzątać nasze bałagany. A historia jest naprawdę fascynująca.
Spis Treści
ToggleDziś roboty sprzątające są prawie w każdym domu, ale ich droga na salony była długa i wyboista. Wiele osób zadaje sobie pytanie, kiedy dokładnie powstał iRobot, bo wydaje się, że te urządzenia pojawiły się znikąd. Nic bardziej mylnego. To opowieść o wizji, uporze i dekadach innowacji, która zaczęła się na długo przed tym, nim pierwszy robot Roomba wjechał pod czyjąkolwiek sofę. Poznajcie pełną historię firmy iRobot, a zrozumiecie, dlaczego to coś więcej niż tylko producent odkurzaczy.
Wszystko zaczęło się w 1990 roku. Tak, to nie pomyłka. Zastanawiając się, w którym roku iRobot został założony, trzeba cofnąć się aż o ponad trzy dekady. To właśnie wtedy, w Bedford, w stanie Massachusetts, trzech gości z jednej z najlepszych uczelni technicznych na świecie postanowiło zrewolucjonizować świat. Tymi ludźmi byli Colin Angle, Helen Greiner i Rodney Brooks. Cała trójka poznała się i pracowała w Laboratorium Sztucznej Inteligencji na słynnym Massachusetts Institute of Technology (MIT). To nie byli zwykli biznesmeni szukający okazji. To byli naukowcy, pasjonaci, którzy naprawdę wierzyli, że roboty mogą zmienić świat na lepsze. Mieli wspólną misję: sprawić, by robotyka wyszła z laboratoriów i stała się częścią naszego codziennego życia. I to właśnie oni odpowiedzieli na pytanie, kto założył firmę iRobot.
Ich marzenie było proste i jednocześnie szalenie ambitne. Chcieli tworzyć roboty, które są praktyczne. Koniec z maszynami, które potrafią tylko przenosić klocki w sterylnych warunkach. Czas na roboty, które rozwiązują realne problemy. Pytanie, kiedy powstał iRobot, jest kluczowe, bo to był moment, w którym idea robotyki osobistej zaczęła nabierać realnych kształtów. Z perspektywy czasu to wydaje się oczywiste, ale wtedy, na początku lat 90., to była wizja rodem z science fiction. I to właśnie ta odwaga i doświadczenie z MIT stały się fundamentem, na którym zbudowano całą firmę. Warto też wiedzieć, gdzie powstała firma iRobot – nie w Dolinie Krzemowej, jak wielu by się spodziewało, a na wschodnim wybrzeżu USA, co dodaje tej historii pewnego uroku.
Zanim iRobot zaczął walczyć z kurzem pod naszymi łóżkami, jego roboty walczyły na prawdziwych polach bitew. To fakt, o którym mało kto wie. W swoich pierwszych latach, zaraz po tym jak powstał iRobot, firma wcale nie skupiała się na rynku konsumenckim. Ich pierwsze projekty były realizowane dla wojska i agencji rządowych, jak NASA. Stworzyli na przykład robota o imieniu Genghis, który miał badać inne planety, czy robota Ariel, przeznaczonego do wykrywania min morskich. To trochę jak historia z filmu: najpierw budujesz maszyny do rozbrajania bomb w Iraku i Afganistanie, a potem te same technologie, w nieco innej formie, lądują pod twoją kanapą, żeby zbierać sierść kota. Niesamowity zwrot akcji, prawda?
Najsłynniejszym z tych „poważnych” robotów był PackBot. To był prawdziwy twardziel – mały, gąsienicowy pojazd, który mógł wjeżdżać do niebezpiecznych stref, przeszukiwać gruzowiska (był używany m.in. po atakach z 11 września) i neutralizować ładunki wybuchowe. To właśnie te projekty dały firmie bezcenne doświadczenie. Nauczyli się budować maszyny, które są niezawodne, autonomiczne i potrafią działać w najgorszych możliwych warunkach. Cała ta wiedza, zebrana na długo przed boomem na roboty domowe, okazała się kluczowa. To był fundament, który pozwolił myśleć o czymś zupełnie nowym. W głowach założycieli powoli kiełkowała myśl: skoro potrafimy zbudować robota, który ratuje życie żołnierzy, to dlaczego nie zbudować takiego, który ułatwi życie milionom ludzi w ich domach? Warto o tym pamiętać, gdy następnym razem ktoś zapyta, kiedy powstał iRobot i czym się zajmował na początku.
Przełom, na który wszyscy czekali, nadszedł w 2002 roku. To wtedy na rynku pojawił się ON. Robot Roomba. Ponad dekadę po tym, kiedy powstał iRobot, świat wreszcie zobaczył ich wizję w pełnej krasie. Pamiętam te pierwsze reklamy i recenzje. Ludzie byli sceptyczni. „Prawdziwy odkurzacz? To małe, okrągłe coś? Na pewno nie posprząta tak dobrze jak ja”. A jednak! Roomba nie była idealna, potrafiła się czasem zablokować albo ominąć jakiś kąt, ale robiła jedno genialnie: sprzątała za ciebie, kiedy ty byłeś w pracy albo oglądałeś telewizję.
To było genialne w swojej prostocie. Prosta obsługa – wciśnij jeden przycisk i zapomnij. Zaawansowane jak na tamte czasy algorytmy, które pozwalały robotowi nawigować po pokoju, omijać przeszkody i wykrywać bardziej zabrudzone miejsca. I co najważniejsze – cena. Nie była to już zabawka dla milionerów, ale realny sprzęt, na który mogła sobie pozwolić klasa średnia. Sukces był oszałamiający. Roomba stworzyła zupełnie nową kategorię produktów i na zawsze zmieniła nasze postrzeganie robotów. To już nie były postacie z filmów, ale realni pomocnicy. Zastanawiając się, pierwszy produkt iRobot kiedy powstał z takim masowym sukcesem, odpowiedź jest jedna: Roomba. To ona zdefiniowała firmę w oczach opinii publicznej i pokazała, że marzenie trójki naukowców z MIT było jak najbardziej realne. Cała historia powstania iRobot prowadziła do tego jednego momentu.
Na szczęście iRobot nie zatrzymał się na jednym sukcesie. Po tym, jak Roomba podbiła świat, firma poszła za ciosem. Rozumowali logicznie: skoro ludzie pokochali robota, który odkurza, to może pokochają też takiego, który myje podłogi? I tak narodziła się seria Braava. To był kolejny strzał w dziesiątkę. Mój kręgosłup im za to dziękuje do dziś. Z czasem oferta się poszerzała o kolejne urządzenia, jak choćby roboty do mycia basenów Mirra.
Ale to nie wszystko. Prawdziwa rewolucja działa się „pod maską”. Roboty stawały się coraz mądrzejsze. Udoskonalano nawigację, wprowadzono kamery i technologię vSLAM, która pozwala robotom tworzyć dokładne mapy mieszkań. To już nie było losowe odbijanie się od ścian. Roboty zaczęły planować sprzątanie, wiedziały, gdzie już były, a gdzie jeszcze muszą pojechać. Później doszła łączność z Wi-Fi, aplikacje na smartfony, integracja z asystentami głosowymi. Dziś mogę powiedzieć „Hej Google, posprzątaj w kuchni”, a mój robot jedzie dokładnie tam, gdzie trzeba. To był moment, który chyba nikt się nie spodziewał, że tak zmieni świat. Platforma iRobot Genius™ to kolejny krok – roboty uczą się naszych nawyków, sugerują harmonogramy sprzątania i personalizują swoją pracę. Odpowiedź na pytanie, kiedy powstał iRobot, pokazuje, jak gigantyczny skok technologiczny dokonał się przez te wszystkie lata.
Od samego początku, od tego pamiętnego 1990 roku, filozofia firmy była taka sama: tworzyć roboty, które naprawdę pomagają. Niezależnie od tego, czy to model sprzed lat, czy najnowszy cud techniki. Misja pozostała niezmienna. Dziś, zastanawiając się, ile lat ma firma iRobot, uświadamiamy sobie, że to już ponad 30 lat ciągłych innowacji. To szmat czasu w świecie technologii. A oni wciąż są na szczycie, z milionami robotów pracujących w domach na całym świecie.
A przyszłość? Wygląda na to, że będzie jeszcze ciekawiej. iRobot mocno inwestuje w sztuczną inteligencję, by ich roboty były jeszcze bardziej autonomiczne, inteligentne i pomocne. Chcą, by stały się centralnym elementem inteligentnego domu, współpracując z oświetleniem, termostatami i innymi urządzeniami. Długoterminowa wizja, która przyświecała założycielom, gdy odpowiadali na pytanie, kiedy powstał iRobot, wciąż jest żywa i napędza firmę do działania. Obietnica łatwiejszego życia, dana nam ponad 30 lat temu, jest wciąż realizowana.
Historia powstania iRobot to gotowy scenariusz na film. Opowieść o trójce marzycieli, która w małym biurze w Massachusetts postanowiła zmienić świat. I im się to udało. Od momentu, kiedy powstał iRobot, firma przeszła niesamowitą drogę – od zaawansowanych maszyn wojskowych po inteligentnych pomocników, których mamy w domach. Roomba nie tylko odmieniła nasze podejście do sprzątania; ona otworzyła drzwi dla całej branży robotyki konsumenckiej. Ilekroć patrzę na mojego małego robota, który wraca do stacji dokującej po skończonej pracy, myślę o tej całej historii. O drodze od laboratorium MIT do mojego salonu. To więcej niż sprzęt AGD. To kawał historii technologii, która dzieje się na naszych oczach. I to jest w tym wszystkim najpiękniejsze. Cała ta podróż od momentu, kiedy powstał iRobot, pokazuje, że z wielkiej pasji mogą rodzić się rzeczy, które naprawdę zmieniają świat.
Copyright 2026. All rights reserved powered by dlaurody.eu